Witaaam *O*
Ostatni dzień kolonii, ech.
Nie zamierzam zanudzać was faktami o tym jaka byłam smutna jak rano wstawałam więc dam tu takie oto (...) trzy kropeczki XDDD.
No to już jesteśmy na ranchu. Wszystkie panie miały takie o tajemnicze twarze XDD. Nie wiedziałam dlaczego, wiedziałam jednak że należy się bać. No to zgarnęłam Haszysza, wyczyściłam Babcię, nauczyłam się przywiązywać konie w boksie, zakładać im kantar i ochraniacze (Szpan XD). W każdym razie Haszysz jeździł Ś W I E T N I E! *O* LOWE, LOWE, LOWE, LOWE DOWN XD. Okej, no to było taaak super *o*, no i wgl, galopowałam na sznurku XD. Było jeszcze genialniej niż za pierwszym razem! OK, dobra no to zsiedliśmy, rozsiodłaliśmy konieły i puściliśmy je na pastwisko (Haszysz poszedł sobie sam. Mondry koń XD ._.) Umyliśmy grzecznie rączki, zjedliśmy podwieczorek, wypastowaliśmy popręgi (...) No i miała się ujawnić przyczyna tajemniczych spojrzeń! :D No i jak te popręgi wypastowaliśmy to przyszła pani Gosia z PODKOWAMI I BATAMI DLA KAŻDEGO!! Ja dostałam granatowy bat i podkowę Haszyszka *O*. Potem wstawię wam ich zdjęcia. Ale to potem.
Zmutowana
Szynko Miotło Małpa
Kasiok
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy komentarz
> Spam w komentarzach będzie usuwany
> Komentarze pisz na temat i zgodnie z regulaminem
> Linki do swoich blogów dodawajcie w zakładce Wasze Blogi